Gra 1979 Revolution po raz pierwszy została zaprezentowana światu pod koniec 2013 roku i zapowiadana była z początku jako miks Grand Theft Auto ze skradanką. Teraz, po trzech latach intensywnych prac nad tytułem, wreszcie przedstawiono go w ostatecznym kształcie. Dokonano tego tuż przed premierą, która nastąpi 5 kwietnia.
Revolution przeszło już sporą metamorfozę. Navid Khonsari, główny projektant i pomysłodawca gry, który wcześniej miał okazję pracować przy znanych wysokobudżetowych tytułach, takich jak
Max Payne i
Grand Theft Auto: Vice City, zmienił nieco wcześniejsze założenia projektu. Początkowo fabuła
Rewolucji miała być opowiedziana z perspektywy kilku uczestników tamtejszych wydarzeń. W trakcie dopracowywania scenariusza głównym bohaterem uczyniono jednak młodego fotografa Rezę, który, próbując uwiecznić ważkie dla swego kraju (i dla świata) wydarzenia, ma okazję przekonać się na własnej skórze, że rządu nie da się obalić bukietem kwiatów, a chęć zmiany na lepsze nie zawsze przynosi pozytywne skutki.
To właśnie Czarny Piątek jest osią wydarzeń ukazanych w
Revolution i główny bohater - dziennikarz uzbrojony jedynie w aparat fotograficzny - jest świadkiem zarówno masakry na ulicach stolicy Iranu - Teheranu - jak i innych, równie mało przyjemnych zajść mających miejsce podczas przewrotu. Tortury, pobicia, cenzura i racje obu stron (bynajmniej nieprzedstawione w czerni i bieli) ukazanych zajść są ujęte z perspektywy bardzo kojarzącej się ze stylem przygodówek ze stajni
Telltale, takich jak
The Walking Dead czy
Game of Thrones. Według zapowiedzi tych dziennikarzy, którzy mieli szansę zagrać w tytuł przed premierą, w
1979 Revolution pojawia się jeszcze jeden koncept, wyróżniający produkcję na tle innych. Jako fotograf Reza gracze poznają historię tak rzeczonej rewolucji, jak i kulturę całego kraju, robiąc zdjęcia najważniejszym wydarzeniom i obiektom, które potem są zestawiane z autentycznymi fotografiami z tamtego okresu.
1979 Revolution jeszcze we wstępnej fazie projektu zbierało pochwały za oryginalność pomysłu i zgrabne przetłumaczenie trudnego tematu na język gier wideo (opinie te zebrano na głównej stronie produkcji). Teraz, na dwa tygodnie przed premierą na PC i Macach (o wersjach konsolowych na razie ani słowa) i entuzjastycznych zapowiedziach dziennikarzy wydaje się, że tytuł ten może być gratką nie tylko dla miłośników historii i gier przygodowych. Sami autorzy nazywają swoje dzieło grą edukacyjną, aczkolwiek treści w niej przedstawione nie nadają się rzecz jasna dla najmłodszych.
Źródło:
"Yoghurt" - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2016-03-24 12:16:50
|
|
|